Szkoda, wierzyłem że się uda, ale już po 2 rundzie wiedziałem że Adamek jest bez szans.
Ciekawi mnie tylko taktyka obrana przez trenera. Ciosy na korpus z tego co widziałem, czyli coś czego nikt absolutnie się nie spodziewał...

Chyba ktoś pracy domowej nie odrobił, bo jeśli przeanalizować wszystkie wcześniejsze walki Vitka to widać że ten facet nigdy się nie męczy, nie "siada" pod koniec walki, a wynika to z jego stylu - chodzi sobie spokojnie po ringu, opuszczone ręce, nie męczy się chłopak. Zakładać że te ciosy Adamka go zmęczą to tak samo jak zakładać że go może znokautuje.
Jeśli już chcieli go zmęczyć, to niestety ale jedyną taktyką był frontalny atak od 1 gongu, gonienie za nim po ringu, nie danie mu nawet pierdnąć. Wiązałoby się to z dużym ryzykiem dostania strzała, ale na pewno zmęczyłoby go porządnie i ... walka mogłaby się różnie potoczyć.
A tak, 10 rund smutnego obijania Adamka. Dla mnie to taka lekka komrpomitacja, bo ... no nie tego się spodziewałem. Kliczko był szybszy od Adamka, ten stal frontalnie przed nim, mało ruchu, mało ciosów, zero pressingu ... A ten po 10 rundach wyglądał jakby z łaźni wyszedł. Szkoda. Samym sercem walki się nie wygra.
Z ogromną nadzieją patrzę teraz na Szpilę. Oczywiście, droga przed nim co najmniej tak daleka jak parchów do LM, nie mniej jednak Szpila ma wszystkie atuty Adamka, czyli szybkość i twardą psychikę + .......nięcie. Bez tego nie ma szans postraszyć chociażby takich Kliczków. Pojawia się ważna rzecz - respekt , jeśli przez swoją gardę czujesz ciosy rywala. Wtedy nawet lucky punch może wejść, może tysiąc różnych rzeczy się zdarzyć w ringu. Adamek mówił szybkość to siła, trzeba by to zmienić na szybkość I siła. Pozdro dla fanów boksu
