|
Smutne jest to, że większy opór bodajże Władimirowi postawił ... Albert Sosnowski. Balon był zajebiście pompowany, można powiedzieć pękł spektakularnie, bo chyba nikt się nie spodziewał aż takiego oklepu...
Adamek był bez szans, jednak należy mu się wielki szacunek , bardziej za odwagę niż walkę, widać że to nie ta półka. "Bracia" skończą kariery z pasami mistrzowskimi, chyba, że nasz Mariusz Wach zdziała coś więcej...
|