|
Weźcie mi to wytłumaczcie... jest sobie taki Wasiluk, gra sobie w takiej Cracovii, no ale generalnie widać, że no... chyba jednak nie ten zawód. Zastanawia się już taki, czy przenieść się na spokojne kopanko do jakiejś III ligi, czy może jednak spróbować się przyuczyć do zawodu np. stolarza, bo stryjek ma warsztat stolarski, no i może da radę tam jeszcze parę groszy zarobić... No i jest sobie taki Wasiluk, sytuacja nieciekawa, bezrobocie patrzy w oczy, no bo widać że granie w piłkę to mu nie idzie - a tu nagle dar od Boga, kontrakt w Śląsku.
Wytłumaczcie mi, czemu ja tak w życiu nie mam?
|