|
Po meczu nie spodziewałem się zbyt wiele - podszedłem do niego na zasadzie, że pewnie z Poznania wrócimy na tarczy, najwyżej uratujemy remis. Cóż, zdziwiłem się. Nie ma co dużo tutaj pisać, bo mecz widział każdy (a kto nie widział, ten pewnie zobaczy).
Natomiast bulwersuje mnie zachowania tych ludzi, którzy teraz muszą szalenie podkreślać, że wygraliśmy bez Małego. Mówicie, że jego postępowanie było ciosem dla Wisły, a z Waszym wszystko jest okej? Patryk dostał karę (czy zasłużona, czy nie - to kwestia nie do rozstrzygnięcia, gdyż każdy patrzy na to z odmiennej perspektywy) i na pewno łatwiej byłoby mu ją znieść, gdyby nie osoby, które nakręcają spiralę pt. "Małecki Wiśle niepotrzebny". Może nie zdajecie sobie sprawy, ale Wasze słowa niosą za sobą określone konsekwencje. Jakiś nieprzyjazny Wiśle redaktor którejś z gazet zerknie tutaj i wysmaruje artykuł o tym, że Małecki rzeczywiście jest tej Wiśle niepotrzebny, bo kibice (ja wiem, że nie kibice, ale on nie będzie wiedział) go nie chcą, a drużyna gra całkiem nieźle. Wiecie jak to wpłynie na Małego i atmosferę w drużynie?
Mały to Mały - jest impulsywny, często bezmyślny, ale on nie potrzebuje grona osób na niego najeżdżających, tylko kogoś, kto obdarzy go wsparciem i pomoże sobie radzić z medialną presją, o, chociażby tak: "słuchaj, Patryk, to nie do końca tak, może nie powinieneś..." itp.
Możecie mówić co chcecie, ale nie tacy ludzie jak on, gdy stawali w centrum uwagi, zachowywali się karygodnie lub po prostu śmiesznie.
Dlatego - zastanówcie się nieco.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|