Wyświetl pojedynczy post
igortsw
Senior Member
 
 
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#312
Stary 10.09.2011, 10:08
Po meczu oprócz zwycięstwa cieszą mnie jeszcze dwie rzeczy:

1. W końcu ktoś oprócz Meliksona starał się wziąć gre na swoje barki, mówie tu o Ilievie. Gość może nie latał od bramki do bramki, ale przynajmniej starał się szarpać z przodu, a to naprawdę niezłym strzałem, a to drybligniem. Takiego nam trzeba.

2. I ten fakt mnie cieszy chyba nawet bardziej, a mianowicie - brak Diaza w pierwszej jedenastce. Naprawdę nie rozumiem jego zwolenników, popełnia masę błędów, niekiedy daje się ogrywać jak trampkarz, do tego dośc chaotycznie wyprowadza akcje po ewentualnym odbiorze; a to piłka po nodze przeciwnika, a to balon na wysokość 4 metrów. Dla mnie już w latach poprzednich za czasów Skorży, grał naprawdę przeciętnie; tym bardziej nie rozumiem jego obecności w klubie dzisiaj, nie lepiej było dać szanse Burlidze?


Tyle moich przemyśleń; nie ma co się rozwodzić nad meczem, bo Lech zagrał słabo, Wisła po mimo ambitnej gry raziła nieskutecznością.Jak zawsze mówie - mistrzostwo zdobywa się w meczach ze średniakami i "czerwonymi latarniami" wtedy zobaczymy czy nie braknie ambicji i zimnej krwi.
<<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
Odpowiedz cytując