Tak nawiasem mówiąc, słuszne spostrzeżenie weszło - stawiany po 4 kolejkach na podium Lech ma w tej chwili bilans meczowy 3-1-2, co trudno jest nazwać fenomenalnym wynikiem. Zwłaszcza, że dwa zwycięstwa i remis były na ekipach spoza peletonu. Tak to jest, jak się feruje wyniki po paru tygodniach

Zresztą tabela jest w tej chwili tak płaska, że lada moment przy dobrych wiatrach prowadzenie może objąć Widzew albo Korona - czyli ekipy wskazywane jako potencjalni spadkowicze w tym sezonie. Zwłąszcza, że nie grają tak, żeby można było powiedzieć że zupełnie nie zasługują.
Co do wczorajszego meczu - muszę przyznać, że był naprawdę dobry - co u nas rzadko się zdarza przy okazji meczów na szczycie

W sumie mógł się skończyć zupełnie dowolnym wynikiem, ale zwycięstwo Wisły całkowicie zasłużone.
Zresztą pisałem w zeszłym tygodniu, że analogiczny przebieg wydarzeń do meczu z Legią na Reymonta w zeszłym sezonie jest jak najbardziej prawdopodobny
