|
Biton mi przypomina Frankowskiego nie licząc warunków fizycznych. Człowiek egzekutor, którego za wiele nie widać w meczu i za to jest sadzany na ławke przez kibiców/trenera. Małeckiego nie było i była jakość. Wiec po co on nam? Zeby rozdzielał kibiców, dyrygował kto ma komu kibicować? Jakos kiedy nie ma goscia to gramy lepiej. dziwne ?
|