Wyświetl pojedynczy post
Elendil
Senior Member
 
 
Od: 01.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5018
Stary 09.09.2011, 22:25
wg mnie nasza gra siadła od wejścia - niemalże - sabotażysty Garguły. Do tego czasu, poza nieco nerwowym początkiem, Lech nie wiedział co się dzieje. Wchodziliśmy w ich pole karnę z łatwością, a gdy nawet tam nam odbierali piłkę, to po kilku sekundach ją tracili, dzięki świetnemu pressingowi. Tak, taką Wisłę (od 15 do 75 minuty) chciałbym oglądać zawsze.
VIVA LA WISŁA

Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
Odpowiedz cytując