teraz "tylko" poprawić skuteczność oraz lepiej wykonywać stałe fragmenty gry i mistrz zostaje w Krakowie
Gdyby Kirmowi wchodziło wszystko jak w poprzednim sezonie, to byłby pogrom. A dołożyć do tego sytuacje Ilieva i Meliksona... o to chodzi Wisełko, taką grę chcemy oglądać.