7 kotów napisał(a):

Saks sie nazywal i byl zatrudniony w TF w czasie pracy w PZPN.
Afere rozkrecila legia, po tym jak w 3 pierwszych kolejkach dostalismy 4 karne. M.in z Ruchem 2 i w Lubinie 2.
z Ruchem bark sobie wybil Szymkowiak, a w Lubinie jeden karny byl za reke w polu karnym. Pamietam jak dzis. Wisla w tych 3 meczach stworzyla chyba z 60 sytuacji podbramkowych.
Pozniej bylismy ewidentnie krzywdzeni przez sedziow - w tym, w meczu w Warszawie gdy kucharski skopal Glowackiego.
Sezon 02/03. Na szczescie i tak zdobylismy MP.
Ale to srodowiska zwiazane z L rozkrecily ta bzdurna afere i Wisla miala przez to pod gorke.
|
Masz rację.
Jestem jednak pewny, że artykuł w PN się ukazał. Pamiętam nawet, że był umieszczony na ostatniej stronie, na czarnym tle i na zdjęciu był pan Saks. Autorem na pewno był Godlewski.