zybert77, my nie jesteśmy stroną przy budowie obiektu. Miasto finansowało i projekt i budowę. Mogliśmy liczyć jedynie, że nasze wytyczne zostaną wzięte pod uwagę, a jak z tym było, to wszyscy widzimy. Nawet z najprostszymi sprawami klub został odesłany z kwitkiem - kasy, kołowroty, zaplecze północnej, przyspieszenie prac. Dopiero jak się okazało, że to jednak tak nie działa, była medialna nagonka, to ZIKIT raczył się ruszyć.
Cytat:
|
I na koniec jak to jest, że (o ile mnie pamięć nie myli) to kibice załatwiali przegląd dokumentacji projektowej stadionu dzięki której zgłoszono masę uwag? Gdzie był wtedy klub?
|
Tam samo co i my. Klub zgłaszał swoje uwagi, "dyskusje" z miastem trwały od 2009r. Problem w tym, że inwestor nie bardzo słuchał. Stawiał tylko swoje warunki. Nie bez powodu do dziś nie ma podpisanej umowy o dzierżawę.
Można tylko gdybać, że w 2003r trzeba było zatrudnić porządnego projektanta i wykonać projekt pod siebie, ale wtedy nie było na to ani pieniędzy, ani organizacji w klubie. Później było już po ptokach.
A Legia miała te szczęście, że 7 lat prób wybudowania stadionu za rządów Kaczyńskiego w Warszawie nie wypaliło, po czym doszli do wniosku, że sami muszą się wziąć za projekt i próbować sił z nową władzą.