wolfy napisał(a):

Każdy sposób żeby dokopać Małeckiemu jest dobry. niektórzy frustraci jeszcze nie zauważyli jednak, ze temat się wyczerpał. Tak po prostu, sam z siebie.
Widzę, że kolejny specjalista. To, że nie jest zadowolony nawet po wygranych meczach może również wynikać z ambicji. Poszukaj w słowniku, to słowo to taki archaizm w naszym języku.
I myślę, że dzięki temu teraz jest lepszym zawodnikiem niż był dwa lata temu. Przykładów w drugą stronę jest masa.
|
Przypominam tylko, że piłka nożna jest grą zespołową. Jeśli znasz wyraz
ambicja, to zapewne nieobce jest Ci również powiedzenie
ślepa ambicja. Moim zdaniem, jeśli sobie ustalimy, iż celem nadrzędnym jest zespół (bo jest, prawda?) - to całe zaangażowanie Patryka i ta jego lepsza gra - niestety nie przekłada się na lepszą grę zespołu, również przez postawę naszego piłkarza na boisku.
Żeby było jasne, uważam, że Patryk jest ważnym elementem - ogniwem naszego zespołu, ale tylko wtedy, gdy jest rozsądnie prowadzony. Wydawało się, że w zeszłym roku został naprowadzony na właściwe tory i będzie się tylko rozwijał, również mentalnie. Teraz jednak obserwujemy spory regres, zarówno jeśli chodzi o formę sportową, jak i psychiczną.
KOALI napisał(a):

|
W tej akurat sprawie, ludzie jak ja mamy 100% racji. Jeżeli krytykujesz piłkarza, który Wisłę ma w sercu z powodu niewygodnej prawdy, to faktycznie sporo znaczy. W tej sprawie zmiany nie zmienię. Jesteś za młody, aby udzielać mi lekcji.
|
Panie KOALIK. Dziękuję, teraz zrozumiałem z kim rozmawiam. Ma Pan pełne prawo nie przyjmować do wiadomości tej lekcji, której Panu udzieliłem. Ja w swoim skromnym wiekowo (przynajmniej w Pana mniemaniu) życiu nauczyłem się choćby tego, że czasem mądrze potrafi wypowiedzieć się i 18-latek, a mądre słowa zawsze warto przynajmniej przeanalizować.
PS. Małeckiego nie krytykuję za niewygodną prawdę i nie z tego powodu, że ma Wisłę w sercu. Krytykuję go z tego powodu, że chociaż ma Wisłę w sercu, to swoim zachowaniem wyrządza Jej krzywdę. Obracając Pana zarzut - "Jeżeli ma pan gdzieś dobro Wisły, byleby bronić piłkarza, który w Wiśle gra - to również wiele znaczy".
Chciałem również przypomnieć, iż była już taka jedna partia, która ma 100% racji, jest nieomylna, sprawiedliwa i bezwarunkowo cudowna. I nie chodzi mi tutaj wcale o PiS. Jak Pan taki stary, to pewnie Pan się domyśli o jaką chodzi.