Jakie szczegóły? Wystarczy przeczytać posty Kataryny z końca ubiegłego roku jak głaskała po główce księgową Elżbietę Jakubiak. Dopiero na początku tego roku po kilku starciach z Migalskim i po komentarzach nt. spotkań Poncka z Palikotem nawróciła się na... PiS
Oj do Czarusia mi sporo brakuje, ale trzeba przyznać, że sprawę z Kataryną wygrali. Co do ujawniania personaliów najbardziej znanych blogerów to jestem jak najbardziej na tak. Są to osoby publiczne, cytowane w mediach, przypominane przez polityków, więc czemu mają mieć prawo do ukrywania się pod pseudonimem?