|
Mógł sobie Smuda wpuścić na Niemców Sadloka, Glika czy innego "lepszego" od Głowy. Po co ryzykuje pechowego Głowackiego ? I to zawsze na najmocniejszego przeciwnika. Z Perqisem grali pierwszy raz w życiu a bramki im nie strzelili. I to nie jacyś kelnerzy tylko Niemcy.
ps. Arek olej frajerów, jeszcze przyjdą po prośbie. To samo było z Sobolem, walczył za trzech a pismaki zawsze czepiali się dupereli.
|