|
Problem w tym, że Wisła utrzymuje zbyt długo na kontrakcie zawodników, którzy delikatnie mówiąc nic nie wnoszą do gry albo prawie nic i to tak sobie trwa - bez końca. Jeżeli zawodnik w dłuższym okresie czasu nie prezentuje formy, która zbliżyłaby go do gry w podstawowym składzie w znacznym stopniu a ma już na karku skończonych lat 25 i więcej to nie ma wyjścia i takiego gracza należałoby się pozbyć a nie liczyć, że kiedyś tam może wrócić do dyspozycji - taki Garguła przeszedł 2 ciężkie kontuzje - za każdym razem nie był wstanie wrócić do swojej najlepszej dyspozycji, co on jeszcze robi w klubie tego na prawdę nie wiem. Przywiązujemy zbyt dużą wagę do nazwisk do CV a liczy się to co jest teraz a nie co było ileś lat temu dlaczego transfery takich zawodników jak Pareiko czy Melikson wypaliły bo w swoich poprzednich klubach byli przez dłuższy czas wiodącymi zawodnikami - ich forma nie była wyskokiem chwili ale utrzymywała się dłuższy okres. Przecież jako zespół Wisła przez ostatni rok czasu może na wysokim poziomie nawet jak na standardy Ekstraklasy rozegrała raptem 3 spotkania włączając to mecze w europejskich pucharach. Utrzymujemy martwe dusze na kontraktach, które nic sobą nie prezentują obecnie a przez to jedynymi rozwiązaniami w polityce transferowej są wypożyczenia, sprowadzanie emerytów. To wszystko ma swoje konsekwencje potem w tym jak postrzegamy działania klubu.
Co do spotkania z Lechem - po tym co oglądałem od początku sezonu i w spotkaniach kontrolny mówi jedno będzie niezły łomot.
Ostatnio edytowane przez Merkury : 08.09.2011 o godz. 15:45.
|