Niedawno były rocznice zarówno urodzin jak i śmierci ,,Inki'' , czyli Danuty Siedzikówny.
http://www.youtube.com/watch?v=LJFMCdL1oNs
Cytat:
Sztuka Wojciecha Tomczyka "INKA 1946 - ja jedna zginę" przypomina historię Danuty Siedzikówny, sanitariuszki AK, skazanej na śmierć w sierpniu 1946 roku.
-To przykład tzw. mordu sądowego -wyjaśnia reżyserka. - Spośród innych wyróżnia go to, że dotyczy niespełna 18-letniej dziewczyny, która nie zrobiła nic, co kazałoby ją wykluczyć ze społeczeństwa. Nikogo nie zabiła. Jej "winą" było przyłączenie się do oddziału majora Szyndzielarza ps. Łupaszko podporządkowanego legalnym władzom Rzeczypospolitej na uchodźstwie. Zamordowano ją po dwóch tygodniach od przypadkowego aresztowania. Na podstawie fałszywych oskarżeń, zeznań milicjantów - zresztą nie do końca ją obciążających.
|