tofik napisał(a):

|
Boguski jako jeden z nielicznych stara sie przyjmować od razu ze zwodem i lubi grać kombinacyjnie, szuka podań po ziemi. Jego duet z Brożkiem to była na prawdę ciekawa kombinacja. Ale właśnie czy on może w ogóle grać ? Bo od czasu meczu z Widzewem gdzie wszedł na kilka minut i asystował Bitonowi go w kadrze nie widzę.
|
Chłopie jesteś już trochę na tym forum więc naprawdę miej umiar. Pierwszym, na którym psy wieszano i to (m.in. za mecz w Poznaniu) jeszcze za starej Wisły był właśnie Boguski i jego tragiczne przyjęcie. Pierwsze co kazdy mu wypominał to właśnie brak przyjęcia piłki a teraz nagle będziemy sie uciekać do Boguskiego bo go dawno nie widzieliśmy...
W Polsce jest tak zwyczaj postrzegania piłkarzy, im dluzej nie gra tym jest lepszy. Gra Garguła to wszyscy płaczą (i dobrze), że za złaby, że trzeba dac kogokolwiek z ME. Siądzie Garguła na ławce, zmiennik też jest slaby i po 2 meczach powoli zacznie sie dopominanie o Gułę. Po miesiacu będziemy już żadąc jego powrotu, po 2 miechach zostanie uznany najlepszym rozgrywającym w Wiśle. Miejcie ludzie umiar w tym co piszecie.