Wyświetl pojedynczy post
Jazon
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13594
Stary 08.09.2011, 10:37
Zgodnie z uwagą moderatora:

Jest temat nasi piłkarze i tam proszę pisać o waszych uwagach co do wypowiedzi Patryka Małeckiego. Tylko bez obrażania siebie nawzajem jak i zawodnika.


Tutaj wypowiem się na temat zaistniałej sytuacji.

Otóż uważam, że kara dla Patryka Małeckiego należała się za jego słowa zdecydowanie, i na pewno nie jest zbyt surowa.
Klub wydał w ostatnim roku duże pieniądze na marketing, istnieje cała polityka mająca na celu zachęcenie ludzi na przychodzenie na stadion, która to ma zapewnić klubowi dobrobyt i to, by dalej liczył się on w polskim futbolu (bo coraz ciężej zachować Wiśle prymat na naszym podwórku), a tu w gorącej wodzie kąpany Patryczek, pracownik (jakby nie było) tego klubu mówi, że ma gdzieś kibiców, którzy przychodzą, ale nie dopingują. Ręce opadają.
Przy kolejnych negocjacjach kontraktu zarząd może mu odpowiedzieć: Widzisz Patryku, dalibyśmy ci więcej kasy, ale mało ludzi na stadion przychodzi i nie mamy za bardzo pieniędzy, wisz rozumisz.

Kolejna sprawa. Nawet całkowicie abstrahując od działania na korzyść bądź niekorzyść klubu, to uważam, że słowa Małeckiego są naganne.
Od zawsze gra piłkarzy podlegała ocenie przez kibiców. A do jasnej cholery, nie wszyscy są fanatykami, którzy będą śpiewać na całe gardło nawet jak piłkarze grają padlinę. I mają oni do tego prawo!
Od kiedy to, do jasnej cholery, istnieją ludzie, którzy będą decydować, kto ma przychodzić na stadion i jak ma się zachowywać. "Niedzielny" kibic który kupił bilet za 50 zł ma takie samo prawo być na stadionie jak fanatyk, który ma wejściówkę za 20 zł na sektor ultrasów. I ma prawo do gwizdania jak mu się nie podoba gra piłkarzy.
Małecki zachował się bezczelnie: Gra ostatnio beznadziejnie, ale równocześnie domaga się samych aplauzów, bo tyle można wywnioskować z jego wypowiedzi. "Choćbym grał totalnie do dupy, trzeba mnie dopingować, a każdy kto tego nie robi, won ze stadionu, wolę grać dla 5 tysięcy fanatyków".
Jak słaby aktor grający dla garstki klakierów których sam wynajął i wolący nie czytać recenzji na mieście.

Cenię Małeckiego za zaangażowanie, przywiązanie do barw klubowych, ale czasami to mógłby się nie odzywać.


edit: żeby była jasność, w porównaniu którego użyłem powyżej nie chodziło mi oczywiście o porównanie ultrasów do klakierów, istota porównania jest myślę jasna, ale czynię to zastrzeżenie tak na wszelki wypadek, by ktoś nie wystrzelił mi tutaj z uwagą, że obrażam ultrasów, których bardzo cenię i bez których nie wyobrażam sobie stadionów.
Ostatnio edytowane przez Jazon : 08.09.2011 o godz. 10:47.
Odpowiedz cytując