Media podają, że zginęło 43 z 45 osób. Przeżył napastnik Lokomotivu Aleksandr Galimow oraz inżynier pokładowy samolotu.
Zaś nad Atlantykiem o mały włos nie doszło do powtórki z Air France. W ostatniej chwili piloci uratowali sytuację.
http://fakty.interia.pl/swiat/news/o...tykiem,1692111
Straszne rzeczy się dzieją na tym świecie...