Nie wiem jak umowa Wisła-adidas jest skonstruowana ale ja za sam poślizg (jesteśmy chyba ostatnim europejskim klubem , który prezentuje swój pierwszy model trykotu - na dodatek po 6 rozegranych ligowych kolejkach i 6 meczach w pucharach!) to sądziłbym się o odszkodowanie. Jeśli w umowie zastrzeżono "dedykowany strój" , to mając na uwadze standard tego modelu - wszystkie kluby mają na getrach albo rok powstania albo skrót oraz jakiś haft na kołnierzyku , to tym bardziej bym się od tych super projektantów domagał odszkodowania. Na tym cierpi wizerunek klubu , klubu który za miesiąc (oby

) będzie musiał zapełnić 33 tysięczny obiekt.