Naprawdę to już robi się niesmaczne. Od meczu z Lechią przewodnim tematem forum jest wypowiedzieć Małeckiego i czy go karać czy nie. Ogarnijmy się bo przez chłopaczka z Suwałk za chwilę się całkiem podzielimy i dojdzie w Krakowie dodatkowe pytanie: Za kim jesteś? Za Wisła. A na który sektor chodzisz? nie długo będzie wp....ol, że chodzisz na C zamiast na E i na odwrót. TEGO WSZYSCY CHCECIE ŻEBYŚMY SIĘ PODZIELILI? KOMU TO BĘDZIE NA RĘKĘ NAM CZY DRUGIEJ STRONIE BŁOŃ

Czy warto robić tyle szumu o kolesia, który jako gówniarz przyjechał do Krakowa w wieku parunastu lat, ucałował parę razy, herb, poprowadził doping, strzelił parę bramek

Ja nie umniejszam jego zasług tylko za 5 lat mało kto będzie o nim pamiętał wyjedzie na zachód i tylko go będą wszyscy widzieli a my nie daj Boże skłóceni i wyobrażani na siebie. Ilu już takich było co całowało herby i mówili, że w Polsce to mogą grać tylko w Wiśle. A wyszło jak wyszło tak, że Baszczu poszedł do Polonii zgody naszej największego wroga, jakiś Brazylijczyk kiedyś tak "kochał" Wisłę a niedawno na testach w Cracovii. I takich przypadków można by wymieniać bez końca. Dzisiaj futbol jest jaki jest i prawda brutalna taka, że rządzi nim kasę a nie przywiązanie do barw klubowych. A do wielkich fanatyków co tak się napinają to parę spraw. Chodzi was na C ile

5 tys ludzi? Jakie są wyniki zbiórek pieniężnych? Bo chyba mizerne bo nie powiedziecie mi wielcy fanatycy, że nie macie po 2zł żeby do puszki włożyć. Ilu was jeździło do Sosnowca i na Suche Stawy

Ja się pytam ilu z tej trybuny

Bo chyba nie wszyscy jakoś mi się tak wydaję. Prawdziwych kibiców właśnie wtedy widzieliśmy w Sosnowcu i na stadionie Hutnika. I tam jak ktoś pisał byli prawdziwi holsi, ultrasi i prawdziwe pikniki, które chodziły na mecze. Piszecie o kibicach sukcesu na E, ale patrząc na to ile ludzi chodziło na Wisłę we wspomnianym prze zemnie sezonie tułaczki to sory niestety brutalna prawda, że na wielkim młynie spora część osób to też kibice sukcesu młynowego lansu. Itp idt możemy sobie wrzucać nawzajem cały czas ale do czego to prowadzi

Dlatego trochę pokory i w jedności siła i nie dajmy się zwariować, dzielić, wyzywać przez paru piłkarzyków, którzy dziś są mówią, że kochają Wisłę itp a jutro ich nie ma.
Co do samego Małeckiego. Swego czasu były gwizdy na Żurawia, Brożka, pewnie i były na Kosę i paru jeszcze. Ale Ci goście puścili to jednym uchem i wypuścili drugim bo mieli jakąś klasę a Mały na pewno jej nie ma.