Jak czytam to u niektórych przebijają złote myśli co przywodzą wspomnienia 'mówię Wisła, myślę Małecki'

(jak dla kogoś mecz bez Małeckiego traci na wartości to niech się chwilę zastanowi komu kibicuje: piłkarzykom czy Wiśle...) Jakich czasów człowiek dożył by symbolem Wisły stał się taki Małecki odmawiający w niej treningu
