milosz napisał(a):

Zgranie w tydzień w grze ofensywnej (czyli w ataku, a niby o czym cały czas tu piszę, czyli jednak problemy z czytaniem ze zrozumieniem są faktem) to bzdura.
Cytat z Kol. Drozd napisał(a): "Dlatego o ile brak zgrania jest usprawiedliwieniem dla gry obronnej to w ataku tygodniowy obóz to aż za długo".
Poza tym jedni piłkarze potrzebują krótkiej aklimatyzacji jak u nas Frankowski (1998 rok) , a inni długiej jak u nas Żurawski (1999 rok).
|
Skup się.
Dlatego o ile brak zgrania jest wytłumaczeniem dla błędów w grze obronnej, to nie może być on wytłumaczeniem dla gry w ataku, bo żeby wyjaśnić jak planujemy atakować wystarczy tydzień obozu. I ewentualne niepowodzenia nie wynikają z braku zgrania a z braku umiejętności i nastawienia drużyny.
Piłkarz który "potrzebuje aklimatyzacji" jest po prostu słaby i taki przez pierwsze dwa lata był w Wiśle Żurawski. Na dowód tego gdzie teraz gra Żuraw a gdzie Franek i jak grają.