emjot napisał(a):

1-0 było dzięki temu że:
1. Niemcy byli po świętowaniu awansu
2. grali na max 15% swoich umiejętności. No dobra niech będzie na 20 
3. W bramce stał Szczęsny.
tak gwoli ścisłości
|
Wiadomo że tak, chociaż dla takiego Niemca przegrać z Polakami to wiesz co oznacza

. Dlatego z tymi 15% trochę przesadzasz. Gdyby drewniak Peszko strzelił choćby jedną z trzech idealnych sytuacji w pierwszej połowie może by się trochę przyjezdni zagotowali. A tak cały mecz się broniliśmy, przez 70 minut nie tracąc bramki. A jak brakło pary to sie posypało. Gdyby mecz trwał jeszcze 5 minut i Niemcom potrzebna by była bramka, strzelili by na bank.
studio napisał(a):

Ale ktory z nich ma taka szybkosc? Ktory z nich potrafi odstawic na pare metrow obroncow, oczywiscie ze Peszko ma problem z wykonczeniem akcji, tak bylo (w Lechu czesto), jest i bedzie. I nie patrz tylko na moment wykonczenia akcji ale gdzie przed akcja byl Peszko i jakim sprintem pobiegl.
Ja sie tylko czepiam zdania ze niby Peszko byl wczoraj gorszy niz np. Glowacki.
|
Sprinty to w Degoo ? były ważne. Napastnik który na trzy sytuacje sam na sam nie trafia ani raz w światło bramki nie nadaje sie do ligi, co dopiero do reprezentacji. Ile taki musi mieć setek zeby coś strzelił? Sześć czy to też mało? Peszko był wczoraj NAJGORSZY. Tylko dyzmą można wytłumaczyć fakt że wyszedł na drugą połowę. Kloze jak nie strzelił dwóch setek od razu usiadł. Mimo ze nie spieprzył tak jak Peszko tylko cudem obronił mu bramkarz.