|
Co do wałków przy urnie. Zapadł jakiś wyrok lub co najmniej wyjaśniono sprawę sfałszowania wyników wyborów w lokalu wyborczym ambasady polskiej w Brukseli. Tam w komisji chyba nie siedzieli przypadkowi ludzi w stylu: "Krystyna z Gazowni" czy " hydraulik Staszek" ? Nie mam złudzeń, że fałszowanie będzie się odbywało na dalej. Pytanie tylko czy na masową skalę. Jesli nie bedzie należytej kontroli to bedzie koljne kilka milionów "nieważnych" głosów.
|