FraMat napisał(a):

|
tak czy owak Głowacki potwierdził, że jest jonaszem. Wspólczuję Arkowi: sprowokował karnego i osłabił drużyne czerwoną kartką.
|
Ale do 70 minuty między innymi dzięki niemu było 1-0. Czyjego gościa faulował na karnego? Miał go puścić? Wtedy byś nie pitolił że sprowokował karnego tylko walnęli by nam od razu, tak jak w 93'. To samo z kartką, dostał żółtą nie za ten faul tylko za poprzedni, kiedy wyciął przed polem karnym jakiegoś pomocnika. Niestety jak się rozpaczliwie broni to obrońcy są narażeni na kartki. I nie jest to w żadnym wypadku wina Głowackiego.
Pytam się kto jest lepszy od niego? Dlaczego jak gramy z ogórkami to Głowacki nie gra, a jak szykuje się że dostaniemy w cyce to Głowacki ma być bezbłędną podporą? Gdyby Peszko umiał kopnąć prosto piłkę to byśmy wygrali, przecież on miał trzy setki.