Jak sie mają zgrywać kiedy bronimy się w 8? A do ataku biegnie dwóch góra trzech. Zgrywać to sie można kiedy stoperzy stoją na kole, a przeciwnik nie może wyprowadzić piłki z połowy. Jeżeli potrafimy taki stan rzeczy utrzymać w naszej lidze przez całą połowę, to jest szansa że w pucharach nie będziemy tyko wykopywać do przodu. Jak my w lidze gramy z kontrataku to z takim Rapidem Bukareszt nie mamy żadnych szans choćbyśmy się zgrywali 20 lat.
Nie chodzi o budowanie żelaznej jedenastki, ja tam wolę żeby wszystkich 22 jak wejdzie na boisko wiedziało co ma robić. A żeby grali ci którzy wiedząc co mają robić robili to najskuteczniej. Kto akurat o będzie w danym meczu zależy od trenera i jego "nosa". Wtedy będzie rywalizacja i poziom będzie rósł, bez tego nic w pucharach nie zwojujemy.
ps. Schematy sobie można wypracowywać, ale przeciwnik nie jest głupi i jeżeli swoich schematów nie dostosujemy do przeciwnika to nic z nich nie będzie. Tym się różni dobry zawodnik od słabego, że potrafi w ułamku sekundy analizując ustawienie przeciwnika wybrać schemat najskuteczniejszy żeby przeciwnika minąć. Trening gdzie schematy można sobie ćwiczyć do woli, a mecz gdzie przeciwnik stara się przed nimi obronić to dwie różne rzeczy. Nie ma lepszego treningu niż mecz. Dlatego oczekuję w lidze gry ryzykownej do przodu, nawet kosztem straty bramki czy dwóch. Bo jak sie nie nauczymy atakować to w pucharach może fartem uda się bramkę strzelić ale mecz ciężko będzie wygrać.
Naprawdę chcesz żebym skomentował ten fragment Twojej wypowiedzi? Łopatologicznie. Jak zbierzesz 11 dobrych grajków którzy w życiu się wcześniej nie widzieli i zaczniesz z nimi grać mecz. To o ile, mimo że są lepsi, będziesz im w stanie strzelić bramkę, może nawet dwie. Musisz się przygotować, że oni tobie strzelą pięć mimo że pierwszy raz ze sobą grają. Łapiesz o co chodzi?
Jak piszesz że coś jest głupotą to musisz to jakoś uzasadnić, chyba. Czy nie musisz?
milosz napisał(a):

|
[COLOR=#222222]Nie chodzi o jednego nowego piłkarza tylko o 6 (!) nowych zawodników, zaś Fabregas trafił już do ...zgranej Barcelony.
|
I co, tak od razu wiedział jak z nimi grać? Bez zgrywania się? Przecież on rozgrywa piłkę. Skąd on wie gdzie podać ? Jakieś czary chyba.