MatMario napisał(a):

Krótko i na temat, bo nie będę pisał rozprawki.
Ludzie, bo nie nazwę ich kibicami, gwizdali przy zmianie Małeckiego. To nie był koniec meczu.
Piknik kupuje bilet droższy, ale kupuje go czasami, jak akurat nie ma w tv meczu gwiazdy tv - sejm, m jak miłość, you can dance, czy innej rozrywki która akurat w tym czasie wygrywa z "byciem kibicem Wisły", aaa no i przeciwnik musi być zacny.
Gwizdy i poziom na boisku, to jest mój ulubiony argument. Nie poziom a to co jest w siatce. My gramy tą padakę od 10 msc., po mistrzostwie chyba nie gwizdałeś? Korona, Podbeskidzie, Górnik, Polonia. Mówi ci to coś?
Wszyscy widzieli co się działo. Ja widziałem mecz na poziomie do którego w ostatnim czasie przywykłem w którym przegraliśmy bo nie wmęczyliśmy gola, to jest ta wielka różnica.
Na stadionie powinna być solidarność... Ręce mi opadły. A kto zaczął doping prowadzić na meczu z Amica?
Patryk Małecki może nigdy takim piłkarzem nie będzie, MOŻE, zgoda. Ale na pewno bliżej mu do tego celu, niż gwiżdżącym, wymagającym rozrywki sympatykom, do bycia prawdziwymi kibicami.
|
Dokładnie... Lepiej bym tego nie ujął. To już nawet nie chodzi o zachowanie Małeckiego. Ale o brak konsekwencji gwizdaczy. Czy naprawdę Wisła zagrała gorzej niż Zagłębem? Nie sądze. Tam dostaliśmy karnego z dupy i udało się wcisnąć. Z Lechią to oni nam wcisnęli. Czemu wtedy nie było gwizdów?!?!?! Bo był wynik. I tylko o to chodzi zjadaczom kiełbasek. Śmieszne są te wymówki wielkich koneserów taktyki i zaangażowania jak to akurat w tym meczu piłkarze zasłużyli na gwizdy. Było większe z zaangażowanie niż z Zagłębiem, po prostu nie wpadło.