maxurd napisał(a):

Jedno pytanie niekonsumencie - po co w ogóle chodzisz na mecze S.S.A. Wisła Kraków. Jeżeli nie chodzi Ci o wynik i mecz? Dlaczego przychodzisz na miejski stadion, skoro nie interesuje Cię piłka tylko mityczna i magiczna "Wisła"?
Dlaczego nie zaczniecie dopingować dajmy na to skąd inąd zacnej sekcji szachowej
http://www.szachy.tswisla.pl/
To fanatyczne podejście jest niczym innym niż swoistą odmianą moherowych beretów tylko, że z bawełnianymi szalikami. Zero szacunku dla innych i wydumane przekonanie o własnej wielkości i wyjątkowości... Jesteś takim samym konsumentem jak wszyscy inni kibice, nawet może i nie to, bo z punktu widzenia klubu najwazniejsi kibice siedzą w lożach i najlepiej płatnych miejscach. Dla klubu często "fanatyczni" kibice są utrapieniem, bo nie tylko generują zysk z biletów, ale masę kłopotów z opinią. Absolutnie nic się nie stanie jeżeli tacy kibice przestaną pojawiać się na meczach. Będzie więcej Hiszpanii a mniej Grecji i Turcji. Z mojego punktu widzenia nawet sympatyczniej...
|
Jak Wisła kiedys będzie miała serię jak pasiata drużyna rok temu to zobaczysz ile dla klubu znaczą najwierniejsi fani. Miałem szczęście ,że Wisłą zaraziłem się jako dziecko gdy ona była w drugiej lidze więc niekoniecznie pokochałem S.S.A. Na Wisłę chodzę dla klimatu, z miłości do klubu( będę na nią chodził nawet w 4 lidze) i dla spotkań z kumplami u których z czasem wolnym ciężko ale na meczu zawsze w tym samym miejscu się spotykamy. Wisła to magia , ciebie kręcą wyniki dla mnie wynik to któraś tam rzecz z kolei. Pewnie tego nie zrozumiesz, trudno