Wyświetl pojedynczy post
Antystenes
Banita
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13326
Stary 05.09.2011, 18:14
Widzę, że nie kazdy wie, że widowisko jakim jest piła nożna jest dla kibiców. Bez kibiców, nie było by tych milionów pompowanych w tą grę, nie było by miesięcznych wypłat dla gwiazdek, na które normalny człowiek pracuje 10lat, nie było by nic. Kibic to klient. Jaki jest taki jest ale jest w tym sporcie NAJWAŻNIEJSZY.
To nie kibic jest dla piłkarza, tylko piłkarz dla kibica.
to nie piłkarz jest pracodawcą tylko kibic
to nie piłkarz wymaga tylko kibic
to nie piłkarz płaci tylko kibic
Dlatego jak ktoś tu może strzelać fochy to nie piłkarz tylko kibic.

Jeśli "fanatycy" myślą inaczej i starają się ukierunkowywać pikników, jak ci mają myśleć, jak mają patrzeć na "towar", widowisko, produkt za który płacą, kiedy mają gwizdać, kiedy nie..to są po prostu niedorośli. Infantylne podejście.
Klient płaci i wymaga. Jeśli będzie na odwrót to gwiazdy pokroju Pawełka, będą nas raczyć na każdym meczu fuckami.

Kto to jest fanatyk, który mówi mi co mam robić i co myśleć? Czy fanatyk to człowiek, który jest na każdym wyjeździe i pięć razy w tygodniu angażuje się w sprawy Wisły?

A jeśli ja będę także na każdym wyjeździe, do puszki będę wrzucał 90%wypłaty, po każdym meczu przez 8h, pięć dni w tygodniu sam będę za darmo sprzątał stadion, stał co dzień na rynku i rozdawał ulotki o Wiśle...kim wówczas będą dla mnie fanatycy?
Piknikami.
Piknik pojęcie względne. Tak samo fanatyk. Stadion jest tak duży, że pomieści i jednych i drugich. Na piknikach się zaczyna i na piknikach się kończy.
Jeśli komuś się widowisko nie podoba i ma ochotę gwizdać - nie sobie to robi. Kamieniami nie rzuca.

Myślicie, że to piłkarzy obchodzi, że ktoś gwiżdże? Ich obchodzi kasa z kontraktu. Obyście sie o tym nie przekonali na przykładzie Małego, jak odejdzie na prawie Bosmana.
To jest normalne podejście. Oni grają dla kasy, którą płaci im kibic. A kibic w zamian wymaga. Taki świat. Płacisz wymagasz. Nie mówię, że to idealany system, bo oparty na konsumpcji i chęci zysku, ale tak jest.
Kibic bez piłkarza sobie poradzi. Piłkarz bez kibica zawodowo nie pogra. Ta gra jest dla kibiców. A, że 95%kibiców to pikniki..to jest jak jest.
Odpowiedz cytując