lazy napisał(a):

1
4. ... stadion to nie kino i nie teatr, teksty jakie czasem lecą z trybun powodują więdnięcie uszu co bardziej delikatnym osobnikom. Gwizdanie to naprawdę delikatna forma wyrażania dezaprobaty.
|
W teatrach i filharmoniach jeszcze w XX wieku wygwizdywanie wcale nie bylo tak rzadkie jak dzisiaj, zdarzało się też obrzucanie zgniłymi jajami, pomidorami i czym tam jeszcze. Wpisane to było w zawód. Dziś pogwizdać sobie można jeszcze na wiecu i stadionie, może na koncercie rockowym.
Czy to z korzyścią dla filharmonii i teatru, ktore bez dotacji poszłyby w ..... (no gdzieś by poszły bo na pewno by nie funkcjonowały)?
Dla mnie Małecki gra, a reżyserem jest Bolek!
Piłkarz, ktory obraża się na krytykę (łagodną - trochę gwizdów) to jeszcze chyba nie dzisiaj?
Małecki jest denerwujący - bo jest egoistą, ale potrafi zagrać fajne spotkanie i sam wygrać mecz - stąd skrajne reakcje na niego. Nie jest letni

Wzbudza emocje - pozytywne i negatywne. Oklaski i gwizdy. Taki zawód. Jak pójdzie na Zachód za kasą i rozwojem piłkarskim to też nie będzie taryfy ulgowej.