it napisał(a):

To nie tak. Oni sobie na te kontrakty zapracowali swoją przeszłością - grą w silnych ligach czy w pucharach.
I tylko wysoki kontrakt mógł ich skusić do gry w Polsce. To czy w tej polskiej lidze się wyróżniają, to inna sprawa. Ale zapłacono im za jakąś tam markę.
|
Sorry, ale Lamey czy Genkov to marka jak 150

Bądźmy poważni. Tak też nie może być, ze ktoś gra, zapieprza, jest dobry i ma tyle. Przychodzi ktoś obcy i na dzień dobry kasuje gruby kontrakt, a na boisku wcale nie jest lepszy od tego drugiego, a czasami wręcz gorszy.