|
Mam nadzieje że przegramy pare meczy i na zawsze pozbędziemy się " kibiców sukcesu". W nich już nikt i nic nie zmieni ich toku myślenia. Nie zrozumieją bo nie widzieli Wisły grającej w 2 lidze, grającej ogony w 1. Dla nich najwazniejsze jest to aby po wygranym meczu- w pracy, szkole- kazdy klepał ich po ramieniu, uśmiechał sie i mówił że Wisła jest the best. Gwizdać na swoim stadionie, to jak gwizdać w kościele podczas pasterki bo komuś się kazanie nie spodobało a dał na tace. I jeszcze jedno do kolegi który napisał ze teraz piknikami są ludzie którzy kiedyś tworzyli młyn na X. Zapewniam Cię że na pewno żaden z nich nie gwizdał, a najlepiej zapytaj o to chłopaków stojących za flagą NIEOBLICZALNI
|