Wyświetl pojedynczy post
SkMk
Senior Member
 
 
Od: 10.2005
Skąd: stamtąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13298
Stary 05.09.2011, 14:39
Trybuny na Wiśle zostały podzielone już kawałek czasu temu a punktem kulminacyjnym był mecz z Lechem, kiedy to piknikowa część widowni nie potrafiła uszanować protestu i w imię sukcesu za wszelką cenę przerwała ciszę na trybunach. Rządzący używają cały repertuar środków opresyjnych w stosunku do zorganizowanych grup kibiców, zamykają stadiony, zakazują wieszania transparentów, wyjazdów, zamykają za przekleństwa i gnoją nas ile się tylko da. Ale pikniki nie potrafiły zrozumieć, że ktoś w imię zasad może wyrazić swój sprzeciw, nawet za cenę sukcesu, jakim było MP. Nie! Walczymy o mistrza i musimy pokonać Lecha, za wszelką cenę, bez względu na wszystko. Już kiedyś w gronie znajomych rozmawialiśmy na ten temat : pikniki, jak najbardziej tak, o ile nie będą chcieli wywierać wpływu na "mentalność trybun". Niestety w dobie konsumpcji i sukcesu za wszelką cenę, studenci z Jasła czują się równoprawni z ludźmi, którzy dla klubu robią coś więcej niż tylko wspieranie klubowej kasy, poprzez zakup biletów. I niech nikt mi nie pisze o ludziach, którzy na mecze jeździli w latach 20 przed naszą erą, czy wyjazdowiczach z czasów księcia Popiela. Z chwilą kiedy odpuścili sobie kibicowanie stracili prawa do nadawania tonu na trybunach, zwykła kolej rzeczy. Można i trzeba darzyć ich szacunkiem, ale ich głosu nikt z współczesnych decyzyjnych, słuchał nie będzie, a tym bardziej dostosowywał się do nich.

Ten konflikt będzie się nasilał, bo takie jest współczesne społeczeństwo - zapłaciłem, więc będę wymagał i robił to na co mam ochotę. Tylko, że jest jeszcze grupa ludzi, którzy uważają trybuny za miejsce silnie zhiererchizowane i takie gdzie modne dziś pojęcie demokracji nie występuje.

Małecki jest osobą, która powiedziała, to co na temat zachowania nowych klientów klubu myśli część osób na stadionie. Nie chodzi o gwizdy, bo sam miałem ochotę wydrzeć mordę "Wisła grać, k..a mać!". Chodzi o fakt narzucania trybunom pewnych zachowań, przez osoby, które nie mają do tego prawa. Zaraz pewnie wychłostają mnie rodzinki z Podkarpacia, studenci z Jasła i Mielca i inni fanatycy sukcesu, że odbieram im prawo do wyrażania swoich poglądów. Tak to już jest w dzisiejszym świecie, że poglądy mogą wyrażać wszyscy i o wszystkim. Byleby tylko nie uchybić mniejszością seksualnym, Żydom, murzynom i innym uciśnionym. Ten mechanizm z życia społecznego przepływa także na trybuny. Stad konflikt.
W życiu ważne są tylko chwile...
Odpowiedz cytując