|
Nie rozumiem co to za jazda z tymi piknikami. Ja pamiętam jak dwa sektory od X-tki siedziała stara ekipa i piła wódkę. Jak już któryś podchmielił to zaczynały się śpiewy w stylu " Myyyy nałogi z siódemki". Nikt nie myślał żeby ich obrażać, wszyscy dażyli ich szacunkiem. Nie pamiętam żeby często podłączali się do dopingu. U nich na sektorze to dopiero panowała atmosfera pikniku. Ale oni też tworzyli klimat meczu. Często ich teksty były powalające. Trochę szacunku dzieciaki.
|