kubawislak napisał(a):

|
Napiszę jeszcze o Patryku. Ma niewyparzoną gębę, ale ma trochę racji. Mianowicie: To my sektor C dopingujemy z całych sił zespół, mimo nawet wtedy ogromnego upału, więc to jedynie my mamy prawo gwizdać na piłkarzy. Wisła słabo, pewnie jeszcze "kac" LM. Jeżeli przegraliby dajmy na to 3, 4 mecze z rzędu po takiej grze na krajowym podwórku to wtedy owszem należy im się zimny przysznic (czyt gwizdy). Przychodzicie po piknikujecie, a po meczu gwizdy na całego, skąd nagle tyle sił... skoro wcześniej nie było ich, żeby wstać i dopingować...
|
czyli jak ktoś przychodzi oglądać po prostu piłke nożną a widzi jej profanację, to nie może gwizdać ?
nic nie ma racji, piłkarz ma zapierdalać na boisku poza nim za klub wypowiada sie rzecznik prasowy.
E: Gwizdanie od zawsze było wyrazem dezaprobaty. A każdy ma do tego prawo.Nie zapominajcie że Małecki przyjdzie pójdzie a Wisła zostaje dalej. wsystkich Nas tutaj łaczy jedno - Wisła, a dzieli milard.