|
Zadłużanie się społeczeństwa i firm to proces charakterystyczny w ogóle dla naszej cywilizacji i to nie tylko w czasach kryzysu, więc tego wskaźnika w ogóle nie brałbym pod uwagę, jeśli chodzi o ocenę rządów. Rządy odpowiadają za zadłużenie sektora publicznego, a tu różnica jest kolosalna - Tusk zadłuża się kilkukrotnie szybciej, niż Kaczyński. Deficyt rzędu 100 miliardów przy budżecie kilkuset miliardów to jest budżetowa katastrofa. Kilkadziesiąt procent wydatków nie ma pokrycia we wpływach do budżetu. Nawet kryzys tego nie usprawiedliwia, bo zauważmy, że główną przyczyną deficytu nie jest spadek dochodów, tylko wzrost wydatków. To znaczy, jest kryzys, a rząd wydaje coraz więcej, gdy normalnie w takiej sytuacji wydatki się tnie.
Menedżer, który miałby takie wyniki, zostałby wywalony na zbity pysk i takiego delikwenta nie zatrudniłby już nawet kiosk z kebabami.
Ostatnio edytowane przez martin_6 : 05.09.2011 o godz. 13:22.
Dziś tylko wiara pozostała w nas
Że przyjdzie kiedyś taki czas,
Że na drzewach zamiast liści
Będą wisieć komuniści!
UWAGA!!! Z OKAZJI OTWARCIA STADION ZAMKNIĘTY!
|