|
Może trzeba przyjąć jak najszybciej to co się planuje, czyli wprowadzić w drużynach juniorskich, MESY, rezerw (należy je założyć znowu) jeden system gry i te same założenia taktyczne. Maaskant z trenerami grup młodzieżowych powinien się regularnie spotykać (być może takie spotkania są) np. co tydzień, dwa i im nakreślać swoją wizję taktyczną. Tak to wygląda w słynnej Barcelonie. Wchodzi gracz i wie dokładnie czego od niego się wymaga. Naprawdę podobała mi się ta tiki-taka jak z Bełchatowem. Mam nadzieję, że taka gra powróci, gdy z tyłu będą silne fundamenty.
Tak samo zawodnicy z MESY, drużyn juniorskich muszą mieć świadomość, że mają szansę się wybić. Nawet kilka minut jeżeli dostanie taki piłkarz to będzie miał większą motywację. Tylko jak ma dostać te kilka minut jak rzadko ktoś taki pojawia się jako ten 18-sty zawodnik? Myślę, że tu może leżeć problem, że nikt nie puka mocno do bram pierwszej drużyny. Popatrzcie na wypożyczonego Chrapka. W MESA w całym sezonie strzelil bodajże 8 bramek. Teraz po 4 meczach w pierwszej lidze ma gola i 3 asysty.
|