Skrzydłowi w 4-4-2 mają biegać wzdłuż linii od bramki do bramki, dlatego zawsze się mówiło, że tacy zawodnicy w tym systemie muszą mieć płuca jak miechy. Starsi pewnie pamiętają Grześka Patera, który notorycznie łamał linię schodząc w pole karne, a wtedy cały stadion: "Pater do linii!!"

))