westersyl napisał(a):

Mój post był bardziej ironią skierowaną do kolegi. Genkov i Brożek to przede wszystkim inni napastnicy. Z tym że ten drugi jak był w formie to był w takim gazie że sam wygrywał mecze. Kontuzja gra na prochach sprawiły że Pawłowi nie było łatwo. Aczkolwiek ostatnie mecze za Maaskanta to był już zalążek dobrej formy. Nie oszukujmy się eksplozji formy Genkova raczej nie zobaczymy.
Naprawdę masz problem z dokonaniem oceny czy obrona z Marcelo i Głową była lepsza ? To oczywistość że tamta defensywa była silniejsza, jedynie Pawełek potrafił nam napsuć krwi.
|
ad bold : ale to wlasnie Ty w swoim poprzednim poscie do ktorego sie odnioslem ich porownales
ad italic : moze z racji wieku lub krotkiej pamieci , porownujesz w miare niezlego brozka za 'wczesnego skorzy' z tym pozniejszym po kontuzji
ja np pamietam brozka z czasow kulawika , petrescu , okuki i nawalki , osoby ktora marnowala niemal kazda akcje , i swoja nieskutecznoscia zafalszowala wyniki druzyny petrescu , bo wystarczylo strzelic polowe tych setek i wyniki tego trenera bylyby zupelnie inne
a ja sie teraz pytam ile setek genkow zmarnowal , jakos nie kojarze , po prostu ma bardzo malo okazji bo
- pomoc nie podaje , stara sie dowiezc pilke do konca az jest za pozno (malecki , iliev)
- nie czeka w polu karnym na pilke , wiecej uwagi poswieca grze w srodku i w destrukcji wynika to z tego co piszesz (slusznie) ze defensywa za skorzy byla silniejsza , atak nie musial az tak walczyc w destrukcji
podsumowujac i biorac pod uwage tez roznice w charakterystyce tych pilkarzy a nie tylko 'lepszosc' , jako hipotetyczny trener wolalbym w mojej hipotetycznej druzynie - cwetana!