szprotson napisał(a):

|
Ja również. Ale co jeśli wyjdziemy tak jak wychodzimy ostatnio. Jeśli przegramy to dlatego ze nie jesteśmy zgrani, czy dlatego ze porażka z Apoelem siedzi dalej w naszych głowach czy może temperatura będzie niekorzystna.
|
To wszystko zależy, jak zagramy.
Jeśli składnie, z zębem, ambicją i pomysłem na grę, jeśli będziemy stwarzać sobie sytuacje a braknie przysłowiowej kropki nad i - trudno, przegramy, ale przynajmniej będzie sygnał, że idziemy w dobrym kierunku.
Gorzej, jeśli przegramy i będziemy grać taką koninę, jaką gramy od początku rundy. Wtedy na prawdę trzeba się będzie poważnie zastanowić, o co w tym wszystkim chodzi.
Wymówki się niestety skończyły. Mecz w Nikozji to przeszłość i niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że siedzi jeszcze w głowie. Komu? Profesjonałom z międzynarodowym doświadczeniem?
Zmęczenia też nie powinno być, bo czym? Meczem z Rakowem?
Lato ma się ku końcowi, więc temperatura do gry idealna (ironia, jakby ktoś nie załapał).
Skład mamy przeciętny, oprócz może 2-3 zawodników, ale nie aż na tyle przeciętny, żeby nie zagrać z amicorzem jak równy z równym. Sądzę, że ten mecz powinien dać Maaskantowi odpowiedź, czy Jego praca i koncepcja zmierzają we właściwym kierunku.