Niektórym ciężko się pogodzić z faktem że Brożek jest lepszym piłkarzem niż Genkov. Nie znaczy ze Genkov to kupa złomu itd, ale jak pisze anthony09 - pewnego poziomu nie przeskoczy. Brożek może
już nie przeskoczy ale za czasów wczesnego Skorzy przewyższał ligę o jedną klasę.
Natomiast inna kwestia to taka że Paweł psychicznie się wypalił w Wiśle. Gdyby jednak nie poszło mu w Trabzonie - chętnie zobaczyłbym go znowu w Wiśle. razem z Genkovem tworzyliby dobry duet napastników
A co do Genkova - jak nie gola to chociaż niech asystę urodzi w meczu a nie będzie źle.