Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4933
Stary 02.09.2011, 22:12
ziz99 napisał(a):Wyświetl post
Właśnie wtedy mieliśmy:

Smuda: Trabzonspor, Parma

Kasperczak: Parma, Schalke, Lazio

Piłkarzy mamy takich jakich mamy. Można grać albo inteligentnie (wspominany Bełchatów - krakowskie tiki-taki) lub liczyć na jakiegoś szejka, który będzie kupował jak w Maladze czy PSG i wówczas siłą rzeczy wyniki będą. Ten drugi wariant raczej nam nie grozi, więc zostaje wdrożyć myślenie (na ile można)... - http://www.taktycznie.net/2011/02/fc...tiki-taka.html

Myślę oczywiście o umiarkowanie ofensywnej grze, bez szaleństw. Grając w ten sposób zagonimy przeciwnika (w PL nie trudno), minimalizujemy ew braki techniczne/kondycyjne, w warunkach polskich po 50-60 min takiej gry wywołujemy totalną irytację u przeciwnika. Jak widać z w/w cytatu wymaga przede wszystkim ruchu - nie bajecznej techniki (choć ta niewątpliwie b. pomaga!).

Osobiście przy tym potencjale kadrowym jaki mamy nie widzę innej drogi. W ten sposób jak obecnie gramy to co najwyżej może być od czasu do czasu lepiej, gorzej itd.

Czekam na mecz z Lechem - zobaczymy wtedy jak to realnie po wypoczynku (kadra) wygląda na dziś.

Pozdrawiam
Przepraszam że się wtrącę - ale mógłbyś podać jakiś inny przykład niż ten mityczny mecz z Bełchatowem gdzie graliśmy z przewagą 1 zawodnika. (A jakby doliczyć popisy Sapeli to nawet z przewagą 2 piłkarzy )

Bo jak graliśmy z innymi lepszymi zespołami to żadnej tiki taki nie było. Dlatego mecz z Bełchatowem to raczej wypadek przy pracy niż miarodajny obraz możliwości naszego zespołu.

BTW
Ten Bełchatów to już urósł do równie ważnego zwycięstwa jak z Saragossą czy Barceloną. Kto by pomyślał że niektórzy kibice Wisły cenią tak wysoko pokonanie takiego hegemona "światowego futbolu" jak Bełachatów
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 02.09.2011 o godz. 22:16.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując