Ogryzek napisał(a):

Jednak w Przeciwieństwie do Dana nie poszło za tym przygotowanie fizyczne. Nie ma pressingu i odbiorów na połowie rywala. Nie jesteśmy wstanie zabiegać nikogo!
|
Nie przypominam sobie żeby obecne przygotowanie fizyczne Wisły jakoś drastycznie odbiegało od tego za Petrescu. Nawet biorąc pod uwagę, że zdecydowana część podstawowego składu miała mniej więcej 2 tygodnie przerwy letniej, nie wygląda to najgorzej.
O klasie Dana mogliśmy się przekonać wyłącznie dlatego, że dano mu szanse przez 3 lata (sic ....a!) pracować w Unirei. W Rumunii ktoś mu zaufał i dał czas na budowanie drużyny według swojego planu.
Niestety u nas od trenera oczekuje się żeby rzeczy niemożliwe załatwiał od ręki, a cuda na drugi dzień. Jeżeli nie da rady, to należy go zwolnić, bo przecież według naszych dziennikarzy, piłkarskich ekspertów oraz wielu kibiców nic nie poprawia formy drużny jak "nowa miotła".
Tak na marginesie, to jestem przekonany, że gdyby Weszło istniało kilka lat temu, to z Petrescu jechaliby dokładnie tak samo jak teraz z Robertem.