zim zum napisał(a):

|
Zejdź na ziemię. Wisły nie wzmocnili Marcin Juszczyk, Błażej Telichowski, Marcin Radzewicz, Maciej Bykowski. Przyszli goście z porządnych klubów, z niezłymi CV nie będącymi w dupie jak to piszesz. Iliev jest w dupie ? Biton jest w dupie ? Jaliens jest w dupie ? Porównujesz Jaliensa do Telichowskiego ? Ich wymagania finansowe ? Zastanów się co piszesz, bo za chwilę przyszedłby tutaj Gabriel Milito i byś powiedział, że jest na zakręcie kariery i nie wiadomo co dalej.
|
Bardzo proszę nie rozmawiajmy o CV, tylko faktach. Dobrze?
Specjalnie dla ciebie przedstawiam, krótkie biografię naszych nowych nabytków:
Diaz: rezerwowy zawodnik Bruge, po kontuzji stracił miejsce w podstawowym składzie i nigdy doń nie wrócił. Przyszedł do nas po dłuższym okresie bez gry o stawkę, w słabej formie, bez nadziei na grę w Belgii.
Lamey: kilka ostatnich lat zupełnie nieudanych. W Leicester udało mu się doskonale odbudować. Rozegrał tam wszystkie mecze w rezerwach klubu, zapewne w pełnym wymiarze czasowym.
Biton: był tak dobry, że strzelił 5 bramek w Belgii. W dodatku tak zachwycił kibiców swojego klubu, że ci ułożyli na jego cześć piosenkę. Na szczęście nie zna francuskiego ani niderlandzkiego, bo być może byłby zaskoczony tekstem

. Swoimi umiejętnościami oczarował Belgów tak bardzo, że nie znalazł się, żaden tamtejszy klub, który chciałby go wypożyczyć. Przy okazji przychodzi do Wisły z zaległościami treningowymi i sam twierdzi, że nie osiągnął najwyższej formy, przemilczając fakt, iż czeka na nią od początku kariery.
Nunez: Jest podobno bardzo utalentowany, drugi Melikson. Jego problemem jest to, że nie może tego udowodnić od kilku lat. Ostatnio razem z kolegami spuścił do niższej klasy klub, w którym gra. Dzięki temu zyskał wśród kibiców przydomek ch... i k... Nigdy nie grał w meczach o taką stawkę i na takim poziomie, to ponoć główna cecha, która przekonała nas do transferu.
O Jaliensie nigdzie nie wspominałem, rozmawialiśmy tylko o letnich transferach. Sprawdź.
Czy naprawdę uważasz, ze to piękne momenty ich kariery? Dla mnie to czarna dupa...