Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4882
Stary 02.09.2011, 12:12
rafal777 napisał(a):Wyświetl post
U Maaskanta połowę przekracza tylko 3-4 gości. reszta ma stac na swojej i się patrzeć.
Nie zauważyłem takiej taktyki u Maaskanta w żadnym ligowym spotkaniu. Jedynymi, którzy rzeczywiście rzadko zapuszczają się do przodu są nasi środkowi obrońcy. Poza tym, abstrahując, od wszystkiego, dlaczego obraz na boisku utożsamiany jest z założeniami taktycznymi. To czego trener rzeczywiści chce, to jedno, a wykonanie tego na boisku drugie. I zależy od kilku czynników, którymi oczywiście są wytrenowanie wariantów, zgranie drużyny, forma w danym okresie zawodników, ich jakość, zaangażowanie itp.

zim zum napisał(a):Wyświetl post
Teraz to już fantazjujesz. Rozumiem jakby ten tekst dotyczył naszych występów w pucharach. Po co w takim razie ściagamy gości pokroju Ilieva, Jaliensa, Lameya płacimy im duże kontrakty jak mamy się obawiać spotkań z Zagłębiem czy Lechią. Coś tu jest chyba nie tak ?

Wszystko rozumiem, ale nagle trenerowi nie rozsprzedano drużyny tylko ją wręcz wzmocniono.

Nie da się ocenić obiektywnie polityki transferowej klubu/Stana, bez posiadania wiedzy z "kuluarów", uwarunkowań w klubie, założeń finansowych. Dlatego zakładam w swojej naiwności i łatwowierności, ze Stan robi co może, ale ograniczają go możliwości finansowe, zarówno kwoty transferowe, jak i ewentualne pensje zawodników.

Dlatego często zmuszony jest do sprowadzenia zawodników, którzy mają talent/grali kiedyś na wysokim poziomie, ale teraz znajdują się w czarnej dupie, słabszym momencie swojej kariery. Ta polityka opiera się na założeniu, że uda się im w jakimś stopniu odbudować w Wiśle i podnieść jej poziom. Jako, że w większości przypadków są to wypożyczenia, to nawet, jak nie wyjdzie, strata jest niewielka, bo po roku wracają do siebie. Tylko, że takich rzeczy nie robi się w sytuacji, gdy wszyscy mają takie parcie na LM. Tym razem według mnie, to się zemściło (to kamyczek do ogródka Basałaja, a nie Stana, bo przecież to nasz prezes powtarza, że piłka to ekonomia). Z 6 zawodników, którzy przyszli teraz do Wisły 4 to właśnie tacy, którzy mogą wypalić, ale nie muszą i w dodatku z góry było wiadomo, iż może niekoniecznie w ciągu 2 miesięcy od momentu pojawienia się w klubie. Do tej grupy należą Biton, Lamey, Diaz i Nunez. O małej przydatności Jovanovica z innych powodów w tej fazie rozgrywek było wiadomo od dawna. Zostaje jeszcze Iliev, który jako jedyny, poza kolegą z drużyny, trafił do nas po udanym sezonie i teoretycznie miał nam dać od zaraz wyższą jakość. Tylko że... dał ją głównie w meczach ze Skonto i ma dodatkowo pewien problem, a właściwie dwa. A mianowicie, leży pod względem przygotowania fizycznego (jestem ciekaw czy w tym wieku już tak ma, czy może po prostu to kwestia zaległości treningowych) i w dodatku jest starszą wersją Patryka Małeckiego, czyli typem "kiwaczka".

Czy zatem rzeczywiście wzmocniono drużynę? Szczególnie w perspektywie startu sezonu, bo przecież teraz jest jeszcze za wcześnie, żeby coś przesądzać w dłuższej perspektywie.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 02.09.2011 o godz. 12:56.
Odpowiedz cytując