Wyświetl pojedynczy post
rafal777
Senior Member
 
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4878
Stary 02.09.2011, 11:54
pawelo84 napisał(a):Wyświetl post
W grze Wisły zastanawia mnie że tylu całkiem dobrych piłkarzy nie potrafi wymienić 3-4 podań do przodu. Nie potrafimy zagrać ataku pozycyjnego i stąd biorą się nasze problemy. Raków i Lechia to potwierdziły.
Cięzko grać atak pozycyjny 3 gośćmi. Aby grac taka piłkę cały zespół musi uczestniczyć w akcji. U Maaskanta połowę przekracza tylko 3-4 gości. reszta ma stac na swojej i się patrzeć. Rozumiem takie coś w Europie, ale nie w ekstraklasie. Każdy potrafi takie coś zagrac z nami a my nie potrafimy z niemal nikim...Mocno się uparł Maaskant na ten defensywny styl, ale pułapka jest taka, że jest on odbierany pozytywnie gdy wygrasz, gdy przegrasz pozostajesz z niczym. Bo porażka oznacza, że nie atakujesz, nie strzelasz goli a i tak przgrywasz. To jest coś ala Grecją z EURO2004 i 2008. Na pierwszym, w Portugalii mimo mega defensywnej gry i praktycznie kilku zrywów zakończonych bramkami ciągle się bronili. Wygrali. Choć były narzekania na styl w większości panowala opinia: zwyciezcy się nie sądzi. Cztery lata później, próba grania tego samego i TOTALNA klapa. Wtedy nie dało sie bronić stylu Grecji. W przodzie nie pokazywali nic, a tyły były dziurawe mimo iz grali 5 obrońców!! Co wtedy mozna napisac na usprawiedliwienie? Dlatego taka taktyka jest bardzo karkołomna. Czy nie lepiej przegrać po pasjonującej walce cios za cios? Wtedy łatwiej o rozgrzeszenie. Gdy przegrywasz w stylu jakim robi to teraz Wisła cięzko szukac wytłumaczenia.

Rozwiazaniem tej sytuacji jest zmiana ustawienia Wisły. Podejście zawodników pod pole karne rywala, wysoki pressing przynajmniej na połowie boiska. Inaczej będziemy drugą Grecją.
Ostatnio edytowane przez rafal777 : 02.09.2011 o godz. 11:56.
Odpowiedz cytując