Mistrz Yoda napisał(a):

A ja czuje że remisy prędzej wywyeziemy z wyjazdów do Odense i Londynu
|
Mistrzu, a może zdradzisz, czemu tak sądzisz? Może jakaś ciekawa analiza? Bo takie gołe "czuję", to - wybacz - zaśmiecanie forum.
Jeśli można na czymś budować optymizm, to chyba przede wszystkim na meczu u siebie z Liteksem. Wisła na razie nie gra po holendersku, stara się raczej grać piłkę włoską: wyrachowaną, nudną, opartą na obronie i wyczekiwaniu. Nie wychodzi to póki co najlepiej. Na moje oko Wisłę zabija brak skuteczności. Taka "włoska" piłka i brak skuteczności równa się katastrofa. Braki w obronie (bardzo duże) wydają mi się mniej groźne. Wynika z tego niestety, że Twoje przeczucia są nieuzasadnione.