FraMat napisał(a):

Ciekaw jestem jakie były nastroje na forum Sewilli, gdy z okazji naszego stulecia odnieśli porazkę w meczu który był prestiżowy tylko dla ich rywala?
Pojechaliśmy do Czestochowy na święto Rakowa. Nietaktem byłoby wygranie tego meczu. Tak, wiem, że Sławkowem wygraliśmy, ale Sławkow z tej porazki i tak był zadowolony.
|
Post roku.
Tu chodzi o to, ze jada na mecz sparingowy, graja z druzyna ktora przez miesiac zarabia pewnie mniej niz jeden Garguła czy jeden Jaliens, i nie potrafia prosto kopnac pilki!
To jest jakas inicjatywa charytatywna, ze Iliev jest 5 razy w polu karnym, 5 razy sie zatrzymuje i 5 razy traci pilke?
Albo ze Biton nie potrafi wykorzystac 3 sytuacji, gdzie musi tylko i wylacznie kopnac pilke obok rezerwowego bramkarza drugoligowego klubu?
Ze Gargule sie kolejny raz nie chce - a raczej moze on po prostu nie potrafi wygrac pojedynku 1 na 1 z graczami z drugiej ligi?
Przeciez teraz wszyscy widza, ze wystarczy postawic 8 gosci na linii pola karnego i ani Iliev, ani Gargula, ani Nunez, ani nikt inny nie potrafi sie przez ta sciane skutecznie przebic.
Tu chodzi o profesjonalne podejscie do pilki, o chec do wygrywania!
Nie boli Cie, ze kolesie ubrani w koszulke z Białą Gwiazdą jada do Czestochowy i dostaja w dupe od kompletnych anonimow?!
Proponuje za rok grac mecze elimincyjne do ligi mistrzow (o ile jakims cudem sie w nich znajdziemy) pod szyldem obchodow 106 lecia, moze ewentualny mistrz Czarnogory nie bedzie chcial z nami wygrac...