Cytat:
|
w osobie Krzysztofa Stanowskiego trudno znaleźć miłe słowo dla Wisły. Znacznie łatwiej o spuszczanko nad wielkim sukcesem Legii w postaci fartownego gola Rybusa (prawą nogą, która służy mu raczej do wchodzenia do burdelu), zejścia piłki Vrdoljakowi i bramki Gola, który ostatnio do siatki trafił w 1979 roku. No i fenomenalni kibice. Ah, oh. Fap, fap, fap.
|
Zapomniałeś dodać jeszcze, że Spartak zlekceważył i się podłożył, a poza tym nie zależało im na LE. No i mieli jeszcze przed sobą mecz z CSKA, który był ważniejszy. A w ogóle to my graliśmy padakę straszną, zero ataku i ujemnie w obronie. 90 minut żenady + 3 minuty fartownych goli.